Zobacz także

SONDA

Czy masz psa w domu?

 Tak
 Nie

2009-02-04
wyświetlono  ilość wyświetleń: 2845

Jak budowaliśmy swoje bezpieczeństwo

Budowa własnego wymarzonego domu trwała długo. Potem, gdy wprowadziliśmy się do naszego gniazdka, powstały nowe problemy. Mieszkając w blokach pełnych ludzi, nie czuliśmy się zagrożeni włamaniem, napadem czy pożarem. Tu, w podwarszawskiej miejscowości, w domu z dużym ogrodem zaczęliśmy się martwić o własne bezpieczeństwo.


Na spotkaniach rodzinnych i u znajomych nasłuchaliśmy się, jak to tych okradli, innych napadli, tamtym otruto psa. Strach przed złodziejami stał się tematem numer jeden. Były nieprzespane noce, każdy podejrzany dźwięk zrywał nas na nogi – czy to już włamywacze?

Poszukiwania

Postanowiliśmy działać i założyć alarm. Oczywiście w czasie budowy dostawaliśmy oferty od firm instalujących alarmy, ale wtedy nie interesowaliśmy się nimi i to był błąd. Teraz zaczęliśmy rozpytywać wśród znajomych, szukaliśmy w Internecie, czytaliśmy prasę fachową. I wtedy okazało się, że zabezpieczenie domu to nie to samo co na przykład samochodu, jest dużo większe wyzwanie. Nie wiedzieliśmy, jaki alarm wybrać, kto ma go założyć, ile system będzie kosztował. Niektórzy znajomi twierdzili, że najlepiej załatwić wszystko przez agencję ochrony, która ma grupy interwencyjne, inni udowadniali, że wprost przeciwnie – w dużych agencjach ochrony wykonuje się systemy alarmowe rutynowo, rotacja instalatorów jest duża, a przecież w przypadku alarmu cenna jest dyskrecja i oryginalność wykonania zabezpieczenia. Przekonywano nas do małych firm instalujących alarmy. Sprawdziliśmy oferty. Rozbieżności były spore.

Z agencji ochrony przychodzili często handlowcy, którzy płynnie referowali tematy, ale na pytania szczegółowe nie zawsze mieli pełną wiedzę. Z małych firm instalatorskich oferentami często byli ludzie, którzy sami montują te urządzenia, potrafią odpowiedzieć na różne wątpliwości i proponują szeroki wachlarz możliwych zabezpieczeń. Po długich rodzinnych debatach i wypytywaniu znajomych zdecydowaliśmy się na poleconego instalatora alarmów, jak się później okazało – mieszkającego blisko naszej podwarszawskiej miejscowości.

Trafna decyzja

Dziś mija prawie rok od założenia systemu alarmowego. Czujemy się bezpieczniej. System alarmowy nie był tani, to prawda. Nie chcę go zbyt szczegółowo opisywać, bo tu też cenna jest dyskrecja, ale wspomnę główne właściwości zabezpieczenia. Zastosowano najnowszą centralę alarmową INTEGRA (polskiej produkcji), która działa niezawodnie. Dzięki czujkom ruchu zabezpieczony jest nie tylko teren wokół domu, ale także wszystkie otwory – okna i drzwi oraz przestrzeń wewnętrzna. Centrala, oprócz wysłania zawiadomienia do agencji ochrony, powiadamia nas SMS-em nie tylko o alarmie, ale także o zalaniu w kotłowni i przy pralce, o braku zasilania sieciowego, co często się zdarza i trzeba szybko reagować na takie zjawiska, by nie ponieść większych strat.

Także na odległość

Niedawno nasz instalator zamontował na centrali system sterowania roletami zewnętrznymi, a także dodał możliwość obsługi systemu przez Internet i telefon komórkowy. Gdy wychodzimy z domu i włączamy alarm, rolety automatycznie się opuszczają, ale kiedy dzień jest słoneczny, żona – dbając o kwiatki – może przez telefon komórkowy, zdalnie podnieść rolety – to rewelacyjne rozwiązanie. Jak dowiedzieliśmy się niedawno, zdarzają się włamania z usypianiem mieszkańców gazem. Zaprzyjaźniony już instalator, usłyszawszy nasze obawy, zaproponował zainstalowanie czujek wykrywających taki gaz. Już tych kilka przykładów wskazuje, że w naszym domu możemy się czuć bezpiecznie.

źródło: Zbuduj Dom

 

 
oceń artykuł:  

CHCESZ ZADBAĆ O SWOJE BEZPIECZEŃSTWO?

Zostaw nam swój e-mail, a powiadomimy Ciebie o nowych artykułach



KOMENTARZE:

BIULETYN BEZPIECZEŃSTWA

Jeśli chcesz dostawać aktualizacje serwisu dopisz się do newslettera

PATRON SERWISU

Inteligentne Systemy Alarmowe

 

OBSERWUJ NA GOOGLE+

 

 

PARTNERZY

Dobre Domy Dobre domy Archeton

TWOJE PYTANIE